środa, 15 stycznia 2014
Wstęp od autorki
Hejka!
Chciałabym na wstępie powiedzieć, iż jest to mój pierwszy blog. Więc za błędy nie obrzucajcie mnie pomidorami. Ważne jest też to, że opowiadanie nie będzie trwało w wieczność no chyba, że wpadnę na jakieś dalsze losy naszych bohaterów. Opowiadanie będzie głównie na początku o Naty i Maxi, ponieważ zachwyciłam się tą parą i uważam że są najlepszą ze wszystkich w Violettcie. Na początku też powiem to bardzo wyraźnie, iż nie jestem jakoś wielką fanką głównej bohaterki serialu. Nie lubię jej, bo uważam, że DRAMATYZUJE . Lubie ten serial, bo też kocham muzykę i chciałabym aby w Polsce też taką szkołę otworzono.Może kiedyś?! Rozdziały na pewno nie będą codziennie, ponieważ mam maturę za 3-4 miesiące więc sami rozumiecie ;-). Ostrzegam, że nie mam jakiegoś talentu pisarskiego, bo jestem przeciętnym ścisłowcem, więc cudów nie oczekujcie. Ten blog nie musi być popularny ani nic tylko chcę w nim przedstawić swoją wizję. Następny rozdział już za chwilę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz