sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 1

Hejka! Jak obiecywałam Rozdział 1. Z góry przepraszam za amatorstwo.

Rozdział 1.
 Studio21. Sala taneczna u Pablo.
 Maxi rozmawiał w Cami a Ludmiła pisała SMS-y. Gdy Pablo pokazał układ poprosił Maxiego i Ludmiłę  o jego powtórzenie.Oczywiście Ludmiła zatańczyła  w taki sposób, że przewróciła Maxiego, a ten boleśnie upadł na ziemię. Naty szybko zareagowała  i zarezerwowała pomoc Maxiemu.
 - Natalia! Czemu mu pomagasz? Przecież to ten Maxi- rzekła z obrzydzeniem.
 - Pablo- Naty podeszła do dyrektora szkoły-mogłabym porozmawiać z Ludmiłą na korytarzu.
Pablo kiwnął głową.
 - Chodź - Zwróciła się do Ludmiły. Wyszły. Maxi ku zaskoczeniu Cami, Fran i Violetty podszedł do Pablo i spytał się o to czy może iść do toalety, ale i tak wszyscy wiedzieli, że chce podsłuchać rozmowę dziewczyn. Pablo oczywiście też wiedział, Uśmiechnął się i kiwnął głową
Na korytarzu Maxi stoi za ścianą i podsłuchuje rozmowę Naty i Ludmiły.
 - Ludmiła mam dość! Ciągle mną pomiatasz! Nie chcę już być twoją marionetką. To koniec naszej przyjaźni. O ile można to nazwać przyjaźnią.
- NATALIA POŻAŁUJESZ TEJ DECYZJI! SŁYSZYSZ! BEZE MNIE JESTEŚ NIKIM W STUDIO! JESTEŚ  KOMPLETNYM ZEREM!
Natalii zaczęły zbierać się łzy w oczach. Wybiegła ze Studia, a Maxi pobiegł za nią. Naty wyszła na ławkę przed studio, tam zupełnie się rozpłakała.Maxi dogonił ją i usiadł obok niej.
-Naty wszystko gra. Chodź się przytulić-wyciągnął ręce do przytulasa.
-Dobrze zrobiłaś zrywając znajomość z Ludmiłą. Przecież ona traktowała cię jak marionetkę.
- Chodź ze mną-Wstał i podał jej dłoń
- Gdzie?
- No chodź- zaczął ją ciągnąć
Poszli do Resto Bandu napić się soku pomarańczowego. A następnie poszli do Parku na spacer. Gdy tak szli spotkali Ludmiłę, a Maxi objął Naty ramieniem dla bezpieczeństwa.
- Hej Naty! - powiedziała słodko Ludmi.
-Czego chcesz ode mnie?!
- Na pewno nie chcesz wrócić do naszej przyjaźni!
- NIE- powiedziała wyraźnie Natalia
- Oj Natalia. Lepiej uważaj co mówisz-zbliżając się do niej powiedziała- Bo może ci się zdarzyć coś bardzo złego. I odeszła. Natalia zrobiła przerażone oczy.
- Ej spokojnie, przecież ona blefuje.- uspokoił ja Maxi.
Nie zwrócili uwagi,że Maxi nadal obejmuję Naty ramieniem. Nie przeszkadzało im to. Śmiali się i gadali o wszystkim i o niczym.
Akurat w tym samym czasie przez park przechodziła cała paczka Maxiego czyli :Viola, Leon, Cami, Fran, Anders, Napo, i Broduey. Wszyscy zobaczyli Naty i Maxiego razem., którzy gadali sobie w najlepsze.
Gdy para była blisko paczki Fran krzyknęła
- Oooo. Nowa para nam się szykuje.
- Co Maxi i Naty!?!? Jak to możliwe.- zapytał z nie dowierzaniem Leoś
Naty i Maxi odskoczyli od siebie jak oparzeni. Maxi zaczął niezręcznie wyjaśniać
- Naty zerwała znajomość z Ludmiłą i była smutna i w ogóle...
- Tu nas zaskoczyłaś- stwierdziła Camilla
- Tak tylko teraz będę sama, bo przez Ludmiłę mam teraz samych wrogów.
Chciała od nich odejść i pójść do domu wypłakać się w poduszkę. Maxi wstrząsnął ramionami i popatrzał na Fran i Cami. Gdy Naty była metr od nich Fran i Cami zawołały
-NATY - Czekaj skoro nie przyjaźnisz się już z Ludmiłą to przyjaźń się z nami...
- Jeśli chcesz oczywiście -dokończyła Fran
Natalia nic nie mówiąc przytuliła mocno dziewczyny a potem uśmiechnęła się. Reszta dołączyła i był wielki grupowy przytulas.

BARDZO WAS PRZEPRASZAM ZA AMATORKĘ. OSTRZEGAŁAM, ŻE MARNIE PISZĘ.

Piszcie w komentarzach czy powinnam sobie odpuścić czy dalej prowadzić tą grę.

Natalia Ponte


3 komentarze:

  1. wiem że pisałaś to rok temu, i to równy rok.
    Mówie tylko: Super się zapowiada wiem że nie będzie rozdziału 2 ale fajnie ci wyszedł rozdział 1

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny *.* czemu tak późno tu trafiłam? Ehh... Życie. xd
    no dobra, zabieraj się za następny! Ma być z prędkością światła, no! :*
    Czekam. <3 Besos ;*

    OdpowiedzUsuń